środa, 19 lipca 2017

Dawno mnie tu nie było ;b

Hejka!
Sporo sie u mnie zmieniło przez ten rok, miałam wiele trudnych  spraw, przez które zupełnie zapomniałam o moim króciutkim blogu. Postaram się jednak wrócić, jeśli wgl jest dla kogo ;)

Ostatnio myślałam sporo o znajomych, o sobie. Zauważyłam, że wiele osób próbuje coś sobą pokazać, wyróżniać się lub przypodobać. Nie ważne za jaką cene. Jak to kiedyś powiedziała Marilyn Monroe "Nie ważne jak o Tobie mówią, ważne by mówili". Ja osobiście nie rozumiem takich ludzi. Naprawdę ważne są dla niektórych puste znajomości, zamiast naprawdę niezawodni przyjaciele? Nigdy nie udawałam kogoś, kim nie jestem. Nie chciałam się na siłę przypodobać, nosić markowych ciuchów tylko po to, aby widać było tą markę. Chcecie wiedzieć co z tego mam? Satysfakcję, że nie jestem taka jak inni. Nie mam przyjaciół, ponieważ większości palma odbiła. Moje 7-letnie przyjaźnie rozpadły się tylko dlatego, że przestałam ich obchodzić bo nie wychodze na piwo, nie jaram. Czy naprawdę szukacie przyjaźni, z którą będziecie mieli większe korzyści? No tak, bo ta laska mnie zapozna z innymi laskami, A tamten koleś może mnie wcisnie do klubu i jeszcze więcej osób poznam. Naprawdę na tym wam zależy? Czy tylko u mnie są tak popierdoleni ludzie? Nie mówię że w ogóle odizolowalam sie od tego chorego społeczeństwa, mam kilka dobrych znajomych, Ale to wszystko. Najlepsze jest to, że gdy spotykamy się w grupie (szkoła, zajęcia dodatkowe, miasto itp) to wszyscy przecież sie kochają, wszystko jest super, zgrywamy spoko klase, ekipę. Prawda jest zupełnie inna. Wiem, pewnie myślicie że przesadzam, że tylko ja mam takie doświadczenie i wasi przyjaciele nigdy by tego nie zrobili. Tak, macie szczęście. Na zawsze, albo do czasu jak nie wpadniecie na kogoś, kto wam to rozpieprzy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz